Kiedy jesienią 2017 r. wybrałam się – już po raz drugi – do Portugalii nie przypuszczałam nawet, że tak mocno zauroczą mnie dwa , jak się później okazało, niezwykłe miejsca, których nazwy niewiele mi wcześniej mówiły. Oba, choć wymieniane są praktycznie we wszystkich przewodnikach po Portugalii – z jakiegoś irracjonalnego powodu – często turystycznie „przegrywają” z innymi portugalskimi atrakcjami. Pierwsze z nich to Alcobaça, a dokładniej rzecz ujmując znajdujący się tam przepiękny klasztor. Drugie natomiast – które chciałabym Wam bardzo polecić – to niewielkie miasteczko Tomar, malowniczo położone nad rzeką Nabão; oddalone niespełna 30 km od znanej na cały świat Fatimy.

Ta niezwykła miejscowość, słynie przede wszystkim z położonego tu zespołu klasztornego – tzw. Convento de Cristo, który przez wieki był portugalską siedzibą Templariuszy, a później także Zakonu Chrystusowego. Myliłby się jednak ten kto myślałby, iż na tym koniec. Tomar bowiem turystycznie i kulturowo ma nam dużo więcej do zaoferowania. Jego charakterystycznym wyróżnikiem są z pewnością wyjątkowo urokliwe wąskie, brukowane uliczki, wyłożone azulejos fasady domów, synagoga i muzeum żydowskie, a przy głównym placu gotycki kościół św. Jana Chrzciciela z ośmiokątną dzwonnicą.  

Co ciekawe, za czasów panowania Rzymskiego miasto Tomar nosiło zgoła inna nazwę, na ówczesnych mapach figurując jako Sellium. W XII wieku, podczas portugalskiej rekonkwisty miasto zostało odbite z rąk Maurów, a w 1159 roku osiadł w nim Wielki Mistrz Zakonu Templariuszy – niejaki Gualdim Pais, na którego to polecanie – rok później (w roku 1160) – rozpoczęła się budowa portugalskiej siedziby Zakonu Ubogich Rycerzy Chrystusa i Świątyni Salomona – bo tak właśnie brzmi pełna nazwa tej „braci rycerskiej”, popularnie zwanej Templariuszami. 

Podczas zwiedzania klasztoru największe wrażenie robi niewątpliwie, pochodząca z XII wieku Charola, czyli pierwsza świątynia Zakonu Templariuszy, która wybudowana została na planie szesnastoboku, aby pobożni rycerze-zakonnicy mogli uczestniczyć w mszy świętej na koniach. Dodatkowo, świątynia ta wzorowana była na jerozolimskiej (bizantyjskiej) Bazylice Grobu Pańskiego. Nie powinno to zbytnio nikogo dziwić, albowiem, generalnie, wszystkie budowle Templariuszy zachwycają nie tylko rozmachem oraz kunsztem, ale i bogactwem. Wszak Zakon finansujący ze swego skarbca wielkie wyprawy portugalskich odkrywców, czerpał później niemałe zyski z dóbr przywożonych z dalekomorskich podróży. Był to niewątpliwie czas największego rozkwitu klasztoru w Tomar, który coraz bardziej się rozbudowywał, a majątek gromadzony przez zakonników był coraz większy. W efekcie, pozostawiony przez nich klasztor w Tomarze zachwyca, nawet najbardziej wybrednych, śmiałym połączeniem, aż czterech różnych stylów architektonicznych. Można tu bowiem łatwo odnaleźć najpierw ślady romańskich murów, dalej, krzyżowe gotyckie sklepienia oraz mnóstwo rozmaitych renesansowych krużganków z obfitością manuelińskich zdobień. Klasztor Templariuszy i Zakonu Chrystusa słynie także z najwspanialszego w całej Portugalii „okna”, które odnajdziemy na wielu pocztówkach w Portugalii – okna, które zdobi zachodnią ścianę Sali Kapituł. Jest ono – zdaniem historyków sztuki – uważane za jeden z najwspanialszych przykładów stylu manuelińskiego w całej Portugalii. Mnogość przedstawionych motywów, zdobień i rzeźbień na manuelińskim „oknie” od wieków oczarowuje swoim kunsztem oraz techniką wykonania. 

W zespole klasztornym odnajdujemy także Wielki Krużganek, który z uwagi na to, iż jest jednym ze świetlanych przykładów tzw. portugalskiego renesansu – uważany jest za najważniejszy w całym kompleksie klasztornym. Po zachodniej stronie klasztoru znajdują się także dwa inne krużganki: Krużganek Kruków, który kiedyś był miejscem wyciszenia i odpoczynku dla mnichów oraz Chleba, który w tym właśnie miejscu rozdawano kiedyś żebrakom. We wschodniej stronie klasztornej zabudowy znajdują się tereny kiedyś służące do ceremonii pogrzebowych mnichów (Krużganek Cmentarny) oraz Krużganki Pralni, gdzie kiedyś funkcjonowały pralnie. Nawet w najcieplejsze dni roku, mimo panujących upałów warto wykrzesać z sobie resztkę sił i wejść na najwyższy taras tej przepięknej zabudowy – Taras Wosku (kiedyś służył on do suszenia wosku), z którego rozciąga się piękna panorama.  

Co prawda, w żadnych oficjalnych dokumentach nie jest to, ani zapisane, ani tym bardziej historycznie i naukowo potwierdzone, ale podobno – to właśnie w Tomar znajdować się miał (a może i nadal się znajduje) owiany licznymi legendami największy „Skarb Templariuszy”. Miał on być w tajemnicy tutaj przeniesiony po oficjalnej kasacie Zakonu w 1311 roku. Pewne natomiast jest to, że Convento de Cristo w 1983 roku został wpisany na listę światowego dziedzictwa UNESCO, co jest chyba najlepsza rekomendacją, aby w czasie podróży po Portugalii miejsca tego z pewnością nie minąć.  

Na koniec, już jako ciekawostkę, dodam jeszcze i to, że właśnie klasztor w Tomar stał się dla Umberto Eco – wybitnego włoskiego powieściopisarza, bibliofila i filozofa – bezpośrednią inspiracją do napisania jego najgłośniejszej powieści, zatytułowanej Imię Róży. Podobno, przechadzając się po dawnych włościach zakonników i wsłuchując się w ciszę tego miejsca, pisał kolejne rozdziały tej książki.

zdjęcia wykonałam we wrześniu 2017 r.

Subskrybuj
Powiadom o
guest
18 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
Inline Feedbacks
View all comments
Anonimowy
Anonimowy
29 kwietnia 2019 09:47

Zupełnie nieznane mi miasteczko. Pięknie położone.
Zespół klasztorny niezwykły z niesamowitymi zdobieniami.
Historia tego miejsca też wielce ciekawa.
Dzięki za przybliżenie i pokazanie Convento de Cristo.
Wszyscy mkną do Fatimy, a w pobliżu taka perełka.
Pozdrawiam-)
Irena-Hooltaye w podróży

Bookendorfina Izabela Pycio
1 maja 2019 09:05

Uwielbiam takie miejsca, gdzie przeszłość z jednej strony bardzo dobrze znana, a z drugiej owiana jeszcze tajemnicą. 🙂

alleve
1 maja 2019 09:39

Zdjęcia ogląda się przyjemnie, a na żywo pewnie to wszystko jeszcze bardziej wywiera mega wrażenie 🙂

Felicjada
1 maja 2019 09:48

Niezwykle ciekawe i wyjątkowe miejsce. Zawsze lubiłam poznawać te mniej znane, tajemnicze miejsca, gdzie turystów jest znacznie mniej i można poczuć ten niesamowity klimat. Ogromnie ciekawa historia.

Bardzo dobry wpis. 🙂

Vademecum Mamy
3 maja 2019 12:00

Ojej, Portugalia to moje wielkie marzenie.

Kwadrans dla Ciebie
3 maja 2019 20:41

Bardzo ciekawe i piękne miejsce 🙂 Skarb templariuszy i historie z tym związane od zawsze mnie ciekawią 🙂

krystynabozenna
4 maja 2019 12:31

Cały czas kusi mnie Portugalia, chętnie bym się tam kiedyś wybrała 🙂

Nika
20 października 2021 23:58

Świetnie to wygląda. Nie nie miałam pojęcia o istnieniu tej budowli. O miasteczku też do tej pory nie słyszałam…

Koza domowa
21 października 2021 22:07

Niesamowite miejsce, robi ogromne wrażenie! Kasia