Choć trudno w to uwierzyć w czasach starożytnych Sogdianę – krainę położoną w dolinie rzeki Zafraszan obficie pokrywały lasy. Obecnie teren między Syr-darią i Amu-darią ma zdecydowanie pustynny charakter, a w samym środku tej pustyni znajduje się miasto o niezwykle długiej historii. Bucharę, bo o niej mowa, wspomina się już w VI w. p.n.e. (sic!) na kartach Awesty – antycznej księgi zaratusztriańskiej.

Początkowo Buchara pozostawała długo w cieniu potęgi wielkich miast, które z czasem dosłownie zniknęły w pustynnym piachu. Z dawnego Varakhsha, niegdyś najbogatszego przystanku karawan, ocalały jedynie dwa malowidła ścienne, które dziś możemy oglądać w lokalnym muzeum. Dopiero w IX i X wieku pod panowaniem dynastii Samanidów, czyli podczas tzw. Złotego Wieku Jedwabnego Szlaku – Buchara stała się największym i najbogatszym punktem na trasie karawan. Właśnie wówczas ogromne bogactwo miasta spowodowało niewyobrażalny wręcz rozwój perskiej nauki, kultury i edukacji. Działające tu ośrodki edukacyjne kształciły bowiem w zakresie nauk teologicznych, matematyki, prawa, logiki, jak również muzyki i poezji. W Bucharze mieszkał i kształcił się jeden z najznamienitszych uczonych wszechczasów – mianowicie Abu Ali Husain ebn Abdallah Ibn Sina, czyli – Avicenna. Filozof i lekarz, autor ponad 450 książek.

Warto wiedzieć również, że najświetniejszym swym okresie miasto szczyciło się 250 madrasami, 200 minaretami i meczetem na każdy dzień roku. Jednak – ze względu na swoje strategiczne położenie – często przechodziło “z rąk do rąk”, co z pewnością nie sprzyjało dalszemu rozwojowi. Kolejno zdobyte przez Turków, zniszczone przez Czyngis-chana, odbite przez Timura. Później było stolicą mongolskiego chanatu i  emiratu pod protektoratem rosyjskim. Zaś w latach 20. minionego wieku włączone zostało do Uzbeckiej SRR. Wszystkie wspomniane podboje oraz wojny, a także liczne zaniedbania z czasów radzieckiego „panowania” na tych terenach sprawiły, że miasto mocno popadło w ruinę; a część jego zabudowań uległa całkowitemu zniszczeniu. Od lat trwają prace renowacyjne, a Buchara znów zachwyca architektonicznym pięknem i bogactwem zabytków. Znajdziemy tu monumentalne meczety, mauzolea, bazary, medresy (szkoły koraniczne) czy karawanseraje (w czasach Jedwabnego Szlaku – hotele dla podróżnych).

Nie będę ukrywać, że Buchara od razu „skradła” moje serce. Od ciepłego powitania, jakie otrzymaliśmy w hotelu przez piękno wszystkich misternych zdobień i turkusowych kopuł po mieszkańców – życzliwych, pogodnych, uśmiechniętych. Buchara to jedno z tych miast, które nie wymaga planu, które najlepiej poznaje się po prostu spacerując. A spokojne wędrowanie po krętych uliczkach to również doskonała możliwość obserwowania tego czego nie znajdziemy w żadnych przewodnikach, czyli prozy codziennego życia obywateli. Pomiędzy tymi bowiem wszystkimi wspaniałymi miejscami żyją zwykli ludzie mający swój świat, swoje zwyczaje, nawyki i też swoje problemy. Wystarczy więc wejść w wąskie przesmyki, by odkryć całkowicie inny świat. A w nim często dosłownie rozsypujące się medresy, dalej stosy siana pozostawione, ot tak – na ulicy, wreszcie tutejsze kobiety wymiatające jak co dzień kurz z własnego domu.

Według przewodników w Bucharze znajduje się 140 zabytków architektury, część z nich absolutnie nie mogą umknąć Waszej uwadze. A zatem …

Co koniecznie trzeba zobaczyć w Bucharze

Serce miasta stanowi Kompleks Po-i-Kalan (Plac Kolon) charakterystyczny plac, który wytaczają ustawione frontami do siebie nieprzewranie działająca medresa Mir-i Arab, meczet Kalon oraz górujący nad nimi minaret Kalon o wysokości 47 m. Był on najwyższą budowlą w całej Azji Środkowej. Nazywany też „Minaretem Śmierci” (przez stulecia zrzucano z niego zbrodniarzy), Jak również “Latarnią pustyni” -płonące pochodnie wskazywały drogę kupcom zmierzającym w stronę Buchary. 

Medresa Ulugbek to miejsce, którego historia sięga XIV wieku. Przed stulecia była ona remontowana, przebudowywana i ulepszana, ale przede wszystkim gromadziła w swoich murach wybitnych uczonych, poetów i kaligrafów. Dosłownie naprzeciw nieco młodsza, ale równie interesująca Medresa Abdulazizkhana, której bogato zdobiony portal wejściowy przyciąga wzrok każdego turysty. Obecnie w obu wnętrzach znajdziemy sklepiki z pamiątkami i wyroby miejscowych rzemieślników.

Najstarsza budowla Buchary to Cytadela Ark. Monumentalna budowla otoczona potężnymi murami o długości ponad 700 metrów i osiągającymi do 20 metrów wysokości. Stanowią one jedne z najbardziej imponujących glinianych umocnień w tej części świata. Ufortyfikowane, niszczone i wielokrotnie odbudowywane „miasto w mieście” było domem dla emirów Buchary stanowiąc istny labirynt komnat, meczetów, kwater dla służby. Nie zabrakło tutaj też więzienia, zbrojowni i licznych punktów widokowych. To, co możemy zobaczyć dziś to niestety tylko około 30% zachowanego oryginału.

Kolejnym miejscem wartym zobaczenia jest słynny drewniany meczet Bolo Hauz. Świątynia ze wspartym na 12-metrowych kolumnach rozbudowanym portykiem i rzeźbionym drewnianym stropem wzniesiony w 1712 r. Jest to jedyny zabytek, który zachował się na placu przed cytadelą.

Nieco na uboczu znajdziemy ciekawy budynek Chor Minor. Czterowieżowa budowla, której przeznaczenie nie jest do końca jasne. Prawdopodobnie służył jako przedsionek obszernej medresy, która nie przetrwała do czasów współczesnych. W 1995 roku zawaliła się frontowa lewa wieża powodując destabilizację całej konstrukcji. Dzięki dofinansowaniu z UNESCO udało się przywrócić historyczny wygląd obiektu.

zdjęcia wykonałam we wrześniu 2022 r.

Dla zainteresowanych:

Wbrew rożnym opiniom przemieszczanie się po Uzbekistanie nie jest wcale trudne, szczególnie pomiędzy dużymi miastami nie powinno być żadnych problemów. Inna kwestia to komfort przejazdu, najmniej atrakcyjne są autobusy – wolne, bardzo stare i totalnie niepunktualne. Natomiast pociąg, a zwłaszcza Afrosiyob gwarantuje doskonałe warunki, w tej kwestii możemy się od Uzbeków nauczyć.  Biorąc pod uwagę spore odległości rozsądnym rozwiązaniem jest podróż samolotem. Absolutnym monopolistą jest narodowy przewoźnik Uzbekistan Airways, który dysponuje dość nowoczesną flotą i zapewnia połączenia z Taszkentu do większości dużych miast, nie ma niestety bezpośrednich przelotów pomiędzy np. Bucharą i Samarkandą, trzeba wrócić do Taszkentu.

Wstęp do wszystkich atrakcji miasta jest płatny. Ceny dla turystów są zdecydowanie wyższe niż dla obywateli Uzbekistanu, nie ma też zniżek dla studentów. Mimo, że cennik zawiera taką pozycję, nie trzeba dodatkowo płacić za fotografowanie.

Gorąco polecam Hotel Fatima Boutique Zarówno ze względu na lokalizację w centrum miasta, tuż przy Lab-i Hauz, wystrój – klimatyczny utrzymany w tradycyjnym uzbeckim stylu, oraz doskonałe śniadania.


Chcesz zobaczyć więcej atrakcji Uzbekistanu? Zapraszam do pozostałych wpisów:

Perły Jedwabnego Szlaku. Samarkanda.

Subskrybuj
Powiadom o
guest
22 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
Inline Feedbacks
View all comments
Iwona Motyw Kobiety
12 października 2022 15:19

Bardzo ciekawe zdjęcia – jednak nadal się trochę czepiam….i czekam na relację z osobistego przeżycia danej podróży 🙂

Joanna
12 października 2022 21:13

Mnóstwo szczegółów i konkretów, a zdjęcia pozwalają przenieść się w to miejsce – super! Prezentuje się bajecznie

Joanna - Pisane z uśmiechem
Reply to  Ola
16 października 2022 12:48

Bardzo często zdjęcia nie oddają uroku danego miejsca tak w pełni. Ale raz, że są cudowna pamiątka, a dwa, że moga właśnie zainspirować kogoś innego do podróży 😊

TosiMama
TosiMama
12 października 2022 22:59

Ależ piękne zdjęcia! I przepiękne miejsce. Na pewno warto je zobaczyć na własne oczy.

Agaman
Agaman
14 października 2022 12:09

Kiedys tez chcialam odwiedzic wlasnie Uzbekistan i Kazachstan, jeszcze się nie udało,ale wciaz mam nadzieję, że pewnego dnia tam pojade

Anna
14 października 2022 12:24

Mnóstwo pięknych zdjęć! Widać, że warto odwiedzić to miejsce. 🙂

Magdalena
14 października 2022 23:17

Jak tam jest pięknie. A te zdjęcia – cudowna pamiątka na lata.

Karolina/Nasze Bąbelkowo
16 października 2022 09:15

Pozytywnie zazdroszczę wizyty w takich pięknych i egzotycznych miejscach!

Anne 18
16 października 2022 13:25

Ja również zachwyciłam się zdjęciami.

Pojedztam
18 października 2022 23:35

Odbycie podróży tyle wieków wstecz na pewno jest ciekawe.

Czerwonafilizanka
Czerwonafilizanka
21 października 2022 22:41

Śliczne zdjęcia, na żywo to musiały być cudne chwile

Krzysztof
Krzysztof
15 listopada 2022 20:52

W latach 80-tych byłem pilotem wycieczek w Almaturze. Odwiedziłem Samarkandę i Bucharę razem z grupą studentów. W Bucharze chciałem się skontaktować z tamtejszym przewodnikiem od razu po przybyciu, bo kierowca autobusu miał inny plan niż ja. W biurze go nie było, kierowca spytał mnie jaki jest dziś dzień tygodnia. Odpowiedziałem, że środa. Otworzył notatnik i podał mi numer telefonu mówiąc, że dziś przewodnik śpi tam, dokąd zadzwonię. Zadzwoniłem, odebrał i spotkaliśmy się trochę później. Zmiana planu zwiedzania była przysłana z Moskwy. Spytałem go co oznacza nocowanie w różnych miejscach. Odpowiedział, że w środy nocuje u trzeciej żony. Spytałem, co na to Rosjanie. Odpowiedział, że dla nich to są kochanki. Szacunek, że w tamtych czasach nie dali się pozbawić swojej kultury i zwyczajów.