Lecąc do Kanady, miałam w planach zobaczyć ten jedyny najbardziej znany wodospad, wszak to obowiązkowy punkt programu, który pojawia się w każdej relacji i na każdej liście miejsc do odwiedzenia. Jak to często bywa w podróży na miejscu powstał nowy scenariusz, dzięki czemu oprócz Niagary udało mi się zobaczyć jeszcze jeden wodospad.

Podczas pobytu w Quebecu wybrałam się nad znajdujący się nieopodal miasta mniej znany, ale wart zobaczenia wodospad Montmorency. Decyzja była dość spontaniczna – bez szczegółowego planu, bardziej z potrzeby bycia w ruchu i zobaczenia czegoś nowego. Pogoda była przepiękna, a do parku można dotrzeć korzystając z komunikacji publicznej, więc nie mogłam sobie odmówić takiej atrakcji. Już od pierwszych chwil to miejsce robi wrażenie. Szum wody słychać z daleka, a im bliżej, tym bardziej czujesz jej siłę – nie tylko w dźwięku, ale i w powietrzu. Spędziłam tam kilka godzin, pozwalając sobie po prostu być – bez pośpiechu, bez presji „zaliczenia” kolejnego punktu.

To był też czas przełamywania swoich lęków i sprawdzania własnej kondycji – zarówno fizycznej, jak i tej bardziej wewnętrznej. Wodospad Montmorency ma około 83 metrów wysokości, natomiast najbardziej znana część wodospadu Niagara czyli Horseshoe Falls jedynie 51 metrów. Ta różnica jest naprawdę odczuwalna – szczególnie kiedy stoisz na moście nad krawędzią i patrzysz w dół. Bo własnie most zawieszony tuż nad krawędzią wodospadu to miejsce pierwszego spojrzenia na potęgę natury. Stojąc na nim, masz wrażenie, że jesteś dokładnie na granicy – pomiędzy spokojem a żywiołem. Pod stopami czujesz drżenie konstrukcji, przed czy raczej pod sobą widzisz wodę spadającą z ogromną siłą. To moment, który jednocześnie ekscytuje i lekko przeraża. Kiedy pokonasz strach i przejdziesz na drugą stronę, możesz spojrzeć z innej, spokojniejszej i bezpieczniejszej perspektywy. Możesz też ruszyć dalej na spacer przez rozległy park lub ponownie przełamać strach i wrócić przez most aby dotrzeć do trzeciej opcji podziwiania wodospadu. Ta trasa liczy dokładnie 487 schodów. Schodzenie jest przyjemne i daje poczucie zbliżania się do natury krok po kroku. Szczerze mówiąc nie spodziewałam się wędrując w dół, że schodów jest aż tyle. Na dole czeka nagroda – chłodna mgła unosząca się z opadającej wody, którą naprawdę czuć na twarzy. To jeden z tych momentów, kiedy zatrzymujesz się na chwilę i po prostu jesteś tu i teraz. I wtedy pojawiła się myśl – ciekawe ile tych schodów jest? Powrót na górę wymaga nieco wysiłku, a każdy pokonany stopień przypomina, że ciało potrafi więcej, niż czasem nam się wydaje i nawet chore kolano nie sprzeciwia się temu marszowi. Dla tych, którzy nie mają ochoty na taki spacer, dostępna jest kolejka linowa łącząca dół i górę wodospadu. To nie tylko wygodna alternatywa, ale też dodatkowa atrakcja – widok z wagonika na Montmorency podobno też jest interesujący. To też dobre rozwiązanie, żeby połączyć wysiłek z komfortem – na przykład zejść na dół pieszo, a wrócić już spokojnie na górę.

Ten dzień pokazał mi, że warto zostawić w podróży miejsce na spontaniczność, bo to właśnie te miejsca, które nie były głównym celem, często zostają z nami najdłużej. Wodospad Montmorency był dla mnie nie tylko atrakcją turystyczną, ale też doświadczeniem – takim, które angażuje ciało, emocje i zmysły. I dokładnie za to lubię podróżowanie najbardziej. I choć leciałam do Kanady z myślą o jednym wodospadzie, to właśnie ten drugi – trochę „po drodze” – zostawił we mnie najwięcej emocji.

zdjęcia wykonałam we wrześniu i październiku 2025 r.

Subskrybuj
Powiadom o
guest

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

12 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
Inline Feedbacks
View all comments
czerwonafilizanka
czerwonafilizanka
11 kwietnia 2026 08:19

Piękna tęcza na zdjęciach, zgadzam sie że czasem ta spontaniczna decyzja okazuje sie świetnym posunięciem.

iza
iza
Reply to  Ola
13 kwietnia 2026 11:43

oj tak. jak zdrowie pozwala

FOTO podróże BPE
FOTO podróże BPE
12 kwietnia 2026 10:23

Wow, ale super , nie wiedziałam że jest taki wodospad . Uwielbiam tą spadająca z wysokości wodę , ten huk i ogrom natury !

iza
iza
12 kwietnia 2026 15:29

Pięknie. warto bywać w takich miejscach

mangomania
mangomania
13 kwietnia 2026 08:57

Zdjęcia robią wrazenie.

Honorata
Honorata
13 kwietnia 2026 17:19

Niezmiennie zachwycam się wodospadami. Uwielbiam na nie patrzeć i słuchać ich szumu.

Anne18
Anne18
15 kwietnia 2026 10:26

Jak zwykle piękne zdjęcia. To pierwsze co oglądam gdy tu wchodzę.